Manager haseł LastPass: podręcznik użytkownika

1
584

Jeden z poprzednich artykułów poświęciłem na podkreślenie ogromnej roli, jaką pełnią hasła w naszym życiu. Starałem się tam pokrótce opowiedzieć jak zarządzać hasłami i wspomniałem, że sam używam programu LastPass do przechowywania przynajmniej części swoich poufnych danych. Dziś chciałbym pokazać podstawowe sposoby pracy z LastPass i możliwości które oferuje ten manager oraz oczywiście zachęcić do jego używania.

Być może niektórzy zastanawiają się, dlaczego używać osobnego programu do przechowywania wrażliwych danych, jeżeli każda przeglądarka oferuje usługi zapamiętywania haseł. Powód jest prosty – hasła przechowywane w przeglądarkach to nie jest dobry pomysł. Szerzej na ten temat pisano choćby w Niebezpieczniku, a w skróconej wersji wygląda to tak, że przeglądarki przechowują hasła nie tak jak powinno się to robić i usługa ta jest tylko wygodą, ale nie ma nic związanego z bezpieczeństwem. LastPass oferuje obie te funkcje – wygodę i bezpieczeństwo – stąd mój wybór padł właśnie na niego.

Muszę niestety wspomnieć to, o czym już pisałem:

LastPass nie jest programem typu Open Source i należy do podmiotu komercyjnego. Stąd istnieje niezerowa szansa, że firma jest w stanie podejrzeć te hasła. Jak dotąd nie było takich informacji, firma Logmein wydaje się być godną zaufania i osobiście nie przejmuję się taką możliwością,

ale z obowiązku wspominam o tym, ponieważ każdy może mieć inne poglądy na kwestie bezpieczeństwa. Na rynku istnieją inne managery, także Open Source, dlatego każdy pewnie znajdzie coś dla siebie. LastPass ma tę niezaprzeczalną zaletę, że jest bardzo prosty w obsłudze i nadaje się dla użytkowników komputerów na każdym stopniu zaawansowania.

Przechodząc do sedna: specjalnie na potrzeby tego posta zainstalowałem sobie kolejną przeglądarkę internetową – Operę. Dzięki temu, mam nadzieję, podręcznik będzie bardziej przejrzysty i obejmie wszystkie etapy, który nowy użytkownik LastPass będzie musiał przejść. Jak zwykle cały poradnik składa się z poszczególnych slajdów. W razie pytań i wątpliwości proszę o kontakt, czy to mailowy, na FB czy poprzez komentarz – postaram się odpowiedzieć na każde pytanie.

 

I co dalej?

Po recenzji wstępnej wersji artykułu dowiedziałem się jak wiele malutkich rzeczy, w których pomaga LastPass, pominąłem.

Przede wszystkim – i na tym się skupię – migracja z obecnego stanu. Opisałem import haseł z przeglądarki, ale co, jeżeli mamy je wszystkie w głowie? Nic straconego.

Wszystko, co muszę zrobić to zainstalować LastPass i korzystać z Internetu. Po jakimś czasie wejdę na stronę wymagającą logowania. Wpiszę tam hasło, a LastPass automatycznie wykryje, że nie ma go u siebie i zaproponuje zapamiętanie go.

Okno wyskakujące gdy LastPass wykryje, że nie posiada podanych danych logowania.

I tak naprawdę to tyle. Za jakiś czas, gdy AUTOMATYCZNIE LastPass będzie miał pobrane wszystkie hasła, będę mógł przeprowadzić opisany wcześniej audyt bezpieczeństwa. Z pewnością okaże się, że mam do wielu kont to samo hasło, hasła są za słabe i tak dalej. LastPass wszystko to sprawdzi i pozwoli bardzo łatwo zmienić tak, aby było lepiej.

Jeszcze raz gorąco zachęcam do stosowania narzędzi do składowania haseł. Czy to LastPass, czy KeePass, czy cokolwiek innego. Nie ważne czego, ważne, żeby w ogóle.