17 równań, które zmieniły świat – lektura obowiązkowa

0
279
Ten wpis to część 2 z 2 serii Książka którą musisz przeczytać

Przed wyjazdem na wakacje nagrałem na swojego Kindla kilka interesujących mnie pozycji. Naiwnie sądziłem, że wypoczynek nad morzem jest tak nudny, że nie zostanie nic innego poza książkami. Okazało się, że nie każde morze to lodowata, nieprzejrzysta woda i ryba w panierce. Miałem doświadczenia związane tylko z Bałtykiem więc teraz z pełnym przekonaniem mogę potwierdzić, że podróże kształcą. Czasem też wpędzają w depresję, gdy wraca się do tego swojego dołka, ale to opowieść na inny wpis, który pewnie nigdy nie powstanie 🙂

W każdym razie miałem czas, aby przeczytać tylko jedną książkę. Wybrałem, jakżeby inaczej, coś związanego z naukami ścisłymi, a ściśle 🙂 z matematyką – „17 równań, które zmieniły świat” Iana Stewarda.

Ian Stewart - autor tej perełki
Ian Stewart – autor tej perełki

Autora tego znałem z napisanej razem z Terry Pratchettem „Nauki świata dysku”. Tamta lektura była bardzo wciągająca, a ta miała bardzo pozytywne recenzje na Internecie, więc był to logiczny wybór. Powiem krótko – nie zawiodłem się, a wręcz przeciwnie. Stwierdzam, że jest to:

Najlepsza książka popularnonaukowa

związana z matematyką, jaką czytałem, a czytałem ich wiele. Więcej nawet – już w trakcie czytania pierwszych rozdziałów zastanawiałem się – dlaczego w szkole nie ma czegoś takiego jak lektury obowiązkowe z zakresu innych przedmiotów, niż język polski?

Ta książka jest numerem jeden na lekturę obowiązkową z matematyki dla najwyższych klas szkoły podstawowej bądź początkowych ogólnokształcącej. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się – „po co mam się tego uczyć, skoro jedyne czego w życiu mi potrzeba to dodawanie i odejmowanie” – to po przeczytaniu będziesz miał odpowiedź.

Ja takie pytanie często zadawałem sobie poznając równania różniczkowe, całki czy nawet zwykłe szeregi bądź wielomiany. Lubiłem matematykę, ale nie wiedziałem do czego to wszystko służy – była to dla mnie „sztuka dla sztuki”. Przez kolejne lata i książki po kawałku odkrywałem jak pięknie świat wygląda przez pryzmat fizyki, a co za tym idzie – matematyki. Ta książka jednak zebrała to wszystko w jednym miejscu i w niesamowicie wciągający sposób przedstawiła mi całą historię naszej cywilizacji, od starożytnych Greków i Egipcjan, poprzez średniowiecze, oświecenie aż do czasów współczesnych. Pitagoras, Archimedes, Newton, Euler, Einstein – te wszystkie nazwiska są tutaj wymienione w kontekście prac tych tytanów nauki, ale także anegdot z nimi związanych, a to wszystko spisane jest takim językiem, że człowiek aż nie może się oderwać od książki.

Podobno najpiękniejszy wzór matematyczny
Podobno najpiękniejszy wzór matematyczny

Jedna z książek, którą musisz przeczytać

Jakiś czas temu wymyśliłem sobie, że stworzę cykl wpisów o książkach, które wg mnie każdy powinien przeczytać. Jak wszystkie cykle na moim blogu, nie jest on obszerny i rozpoczynając lekturę „17 równań, które wstrząsnęły światem” w ogóle nie spodziewałem się, że będę mógł go rozszerzyć. A jednak – po zakończeniu książki, otrząśnięciu się i przemyśleniu sprawy uważam, że książkę tę powinien przeczytać w wieku szkolnym każdy człowiek – niezależnie od tego, czy wiąże swoją przyszłość z matematyką i naukami ścisłymi, czy nie.

Przeczytanie jej poszerza horyzonty myślowe, zmienia sposób patrzenia na naukę i naukowców, pozwala jeszcze bardziej docenić pracę tych wszystkich matematyków, fizyków itp., o których z taką emfazą wspominają na lekcjach w myśl zasady „Słowacki wielkim poetą był”. Teraz będziesz wiedział, dlaczego Newton czy Euler są uznawani za największe umysły swoich czasów. Po co powstał rachunek różniczkowy. Jak wzory matematyczne wpływają na katastrofy na giełdach finansowych i wiele, wiele innych rzeczy i odtąd już zawsze będziesz patrzył na świat choćby troszkę w taki matematyczny sposób.

Ale czy rzeczywiście także Ty?

Tak, ja tak uważam. Nawet, jeżeli dawno już skończyłeś edukację nie jest za późno, choć nadal uważam, że mój pomysł z lekturami obowiązkowymi z matematyki, fizyki czy biologii to świetna sprawa i powinieneś był przeczytać ją dawno temu (zakładając, że była wydana :)).

W książce jest kilka wzorów. Jest to nadal pozycja popularnonaukowa, ale autor nie odżegnuje się od nich za wszelką cenę – zresztą już sam tytuł sugeruje, że wzory będą :). Wspominam o tym, bo podobno każdy wzór zawarty w książce obniża jej popularność. Dla mnie proporcja zapisów matematycznych do prozy jest świetnie wyważony. Powiem więcej – autor podaje wzory i zachęca do ich prześledzenia, pomagając nam w tym i bardzo często zatrzymywałem się nad jednym z nich i spędzałem ładnych parę minut, przypominając sobie zardzewiałe już wiadomości ze szkoły i czerpiąc satysfakcję ze zrozumienia dlaczego jest to tak, a nie inaczej. Takiej analizy nie trzeba przeprowadzać i stąd moje zdanie, że każdy jest w stanie przeczytać tę książkę.

Zapraszam Cię do lektury, naprawdę warto. Jeżeli nie chcesz Ty, to zaproponuj ją komuś znajomemu/bliskiemu – na pewno na tym zyska. Przy okazji mam też prośbę – jeżeli znasz podobne książki, które mogłyby być lekturami obowiązkowymi z przedmiotów innych niż polski, to daj proszę znać.

Nawigacja po serii<< Książka, którą musisz przeczytać: Finansowy Ninja