USA w trzy tygodnie #6

0
131

Wpis skopiowany z mojego profilu na portalu Facebook, notka z 09.02.2017

Wczoraj dojechaliśmy szczęśliwie do Fresno. Stamtąd do Yosemite, następnego etapu naszej podróży, już tylko chwila. Jednak po mokrym dniu w parku sekwoi zdecydowaliśmy, że dość tego i… zamiast na Yosemite skierowaliśmy się w stronę ciepłego Los Angeles. To był doskonały wybór. Dziś Yosemite tonie w deszczu, zaś tutaj… poezja. Ciepło, słonecznie i bez najmniejszego pośpiechu, a w dodatku w domku oddalonym o 30 kroków od ogromnej plaży pacyficznej 🙂 Nie mogło być lepiej 🙂