Od Ptolemeusza do Homera…

0
371

Wpis skopiowany z mojego profilu na portalu Facebook, notka z 31.01.2014

… Simpsona:

http://www.quora.com/What-is-an-intuitive-way-of-explaining…

Dla żądnych ciekawostek, jeden z linków z artykułu:

http://www.youtube.com/watch?v=QVuU2YCwHjw

W skrócie: Ptolemeusz opisywał ruchy ciał niebieskich tzw. epicyklami. Jego model zakładał, że planety i Słońce krąży wokół ziemi, dlatego aby wytłumaczyć pozorne ruchy planet na niebie, musiał posługiwać się dość skomplikowanymi zestawami okręgów. Jak widać na ww. przykładzie, biorąc odpowiednią ilość okręgów i dobierając odpowiednio ich parametry, można otrzymać dowolną krzywą – nawet samego Homera.

Dla osób bardziej wkręconych w temat:

http://nautil.us/…/the-math-trick-behind-mp3s-jpegs-and-hom…

Jak widzicie, tutaj też można znaleźć link do ww. filmiku, a artykuł traktuje o transformacie Fouriera – czyli można znaleźć drogę od Ptolemeusza, poprzez Fouriera, aż do Simpsona 🙂 Pozostaje to w całkowitej zgodzie z teorią pięciu stopni oddalenia:

http://internet.gadzetomania.pl/…/internet-zbliza-ludzi-fac…

Miłego czytania połączonego z kontemplacją piękna matematyki 🙂