Witaj Świecie ver. 2.0

0
286
Obraz pochodzi ze strony https://www.crazyegg.com/blog/blogger-to-wordpress-org/

Ponad rok temu umieściłem na bloggerze swój pierwszy wpis. Konkurs Daj się poznać stał się zapalnikiem, który pobudził moje głęboko uśpione pragnienie uzewnętrzniania się przed całym światem 🙂

Początkowo liczyłem się z myślą, że projekt ten może nie wypalić. Nie będę miał co pisać, bądź moje wpisy nie będą interesujące dla szerszej publiczności. Nadal mam te obawy, ale dotyczą one w tej chwili tylko tej drugiej części – cały czas zastanawiam się i szukam pomysłu na zwiększenie wartości tej strony dla moich czytelników – czyli przede wszystkim dla Ciebie 🙂

Blog nie ma jeszcze pomysłu na siebie. Nie jest ukierunkowany i zawiera zbiór wpisów na różne, interesujące mnie tematy. Cały czas staram się zwiększyć jego atrakcyjność – czy to przez szlifowanie swojego warsztatu i pisanie lepszych, dojrzalszych artykułów, czy to przez, teoretycznie przynajmniej, mniej ważne zmiany. Jedną z tych zmian masz właśnie przed sobą.

Blogger to świetna platforma na początek. Prawdopodobnie zostałbym przy niej, gdyby nie ciągłe problemy z wyświetlaniem na urządzeniach mobilnych. Po nieudanych próbach zmuszenia go do lepszego działania, powziąłem decyzję na migrację „na swoje”. Wykupiłem miejsce na serwerach LH, domenę w ovh.pl i szablon Newspaper, który ładnie wygląda, jest dość prosty w obsłudze (mimo wszystko, jeżeli znasz się na jego ustawieniach, proszę Cię o pomoc 🙂 ) no i zmienia trochę standardowy wygląd WordPressa.

Migracja nie była prosta. Należało przenieść posty z Bloggera, zamienić wszystkie linki na odwołania do nowych lokacji, podpiąć domenę wykupioną u jednego dostawcy do miejsca sieciowego u innego, pozmieniać wygląd artykułów tak, żeby formatowanie przynajmniej za bardzo nie kłuło w oczy, a na koniec ustawić odpowiednio wygląd szablonu. Żadna z tych czynności nie przebiegała bezproblemowo. Poddałem się dopiero na koniec, gdy po wielu próbach doszedłem do wniosku, który wyciągałem już wielokrotnie w przeszłości – artysta ze mnie marny i graficznie nie uda mi się doprowadzić wyglądu strony do stanu, który by mnie zadowalał. W takim zawieszeniu trwałem bardzo długo, ponieważ z jednej strony chciałem dopiąć swego, a z drugiej osiągnąłem barierę, którą było mi trudno przekroczyć. Stąd tak długi czas całkowity migracji pomiędzy platformami – byłby on skrócony o 2/3 gdybym tylko odważył się wczesniej powiedzieć sobie – to wystarczy.

Bo tak naprawdę – w jakim punkcie się znajduję? Mam bloga na nowej platformie z nie do końca doszlifowanym wyglądem i nie w stu procentach dokładną kategoryzacją postów. Pierwszy problem mam nadzieję poprawić jeszcze w tym roku, na zasadzie małych kroków, drugi zaś będę stopniowo naprawiał w miarę napływu nowych wpisów. Jak zaznaczyłem na wstępie – blog nie do końca ma określoną linię programową i nie wiem nawet jaka struktura menu byłaby najlepsza. Na dziś taka jest wystarczająca, a jeżeli, drogi czytelniku, widzisz możliwości poprawy – zapraszam do kontaktu.

W każdym razie, na zakończenie chciałbym oficjalnie ogłosić – blog uważam za ponownie otwarty i już wkrótce mam nadzieję zacząć umieszczać w nim nowe wpisy. Mam nadzieję, że czytanie ich sprawi Ci jeszcze większą frajdę niż mi ich pisanie 🙂

Do zobaczenia niebawem